lis 01 2011

Jezusek w delegacji

Kategoria: Wiersze nowePodolski Grzegorz @ 23:34
Jezusek w co milenijnej delegacji
wypadł jak filip z konopi w środku puszczy
bracia mniejsi o razu go rozpoznali i oblegli
- jak wam się współżyje z ludźmi ? - spytał
- zgroza ! - zapłakały zwierzęta
- zabijają nas nie z głodu , ale dla przyjemności !
utulił je miłością Jezusek i parę dni leczył
i wydłubywał śrut z jelenich zadków

Następując wykroczył na skraj przyrody
drepcząc po martwej asfaltu mazi
dotarł przed zgromadzenie matek
chwalących narzędzie zbrodni
na którym niegdyś skończył delegacje 

mimo to wygłosił
- bądźcie pozdrowione i oświecone !
i obdarzył je promienistym uśmiechem
- o Jezu ! narkoman ! - krzyknęły
zamarł Jezusek i szepnął
- kiedyś prześladowali nas jako świętych
- teraz nazwali narkomanami ...

Odpowiedzi: 3 do wpisu “Jezusek w delegacji”

  1. Omega Opioum napisał(a):

    Dobre. Szczególnie “O Jezu! Narkoman!” Podoba mi się ten kawałek. Gratuluję.

  2. ja napisał(a):

    bo i tak pewnie jest

  3. Anonim napisał(a):

    Piękne te Twoje wiersze.
    Bądź pozdrowiony i oświecony!

Zostaw odpowiedź

Proszę pozostawić te dwa pola tak jak są: